Wiosna, lato, jesień, zima w moich rymach

39,90 

Przepięknie ilustrowane wydanie zupełnie nowych i tych dobrze znanych wierszy poetki uwielbianej przez wiele pokoleń.

ten produkt jest właśnie oglądany przez Ciebie oraz 1 inną osobę
w magazynie pozostała 1 sztuka
Proponowany zestaw prezentowy
Kupując w pakiecie, otrzymasz 5% rabatu na wszystkie poniższe produkty!
Wiosna, lato, jesień, zima w moich rymach

Wiosna, lato, jesień, zima w moich rymach

Original price was: 39,90 zł.Current price is: 37,91 zł.
39,90 
w magazynie pozostała 1 sztuka

tatuaże - kwiaty

Original price was: 12,00 zł.Current price is: 11,40 zł.
dostępny od ręki

plastelina

Original price was: 14,00 zł.Current price is: 13,30 zł.
dostępny od ręki

składam origami - kwiaty

Original price was: 21,00 zł.Current price is: 19,95 zł.
dostępny od ręki
Bezpłatna dostawa:
dla wszystkich zamówień powyżej 150,00 
metody płatności dostępne w sklepie
bezpieczeństwo Twoich zakupów gwarantuje Autopay

opis

To będzie wyjątkowy rok!
Wiosną z pierwiosnkiem zagramy w zielone i zajrzymy do sklepu z piegami. Latem pobiegamy na bosaka po kałużach, przygotujemy najprawdziwsze baby piaskowe i przy ognisku obejrzymy gwiazdy. Jesienią sprawdzimy czy parasol lilipucik urośnie od deszczu, dowiemy się, co zgubił kasztan i gdzie zamierza przespać zimę pewien niedźwiedź. Zimą usłyszymy żale schowanej w kufrze mufki i otulimy się szalikiem pełnym nut, by zakończyć rok balem w Balbalonii.

Tytuł: Wiosna, lato, jesień, zima w moich rymach
Autorstwo: Wanda Chotomska
Ilustracje: Ewa Poklewska-Koziełło
Charakterystyka książki: zbiór bogato ilustrowanych wierszy
Ciekawostki: kompozycje znanego z Czterech pór roku Vivaldiego, to – według opowieści córki Wandy Chotomskiej – najczęściej słuchane przez autorkę utwory

Jednemu panu na skwerku
motyl siadł na gazecie.
A pan powiedział ponuro:
– I po co to żyje na świecie?
Ani to z pierza, ani z mięsa,
z kwiatka na kwiatek się wałęsa,
na kotlet to się nie nadaje,
nie znosi tak jak kura jajek,
choćbyś i w ulu go zamykał
nie da ci miodu do piernika,
nie daje mleka tak jak krowy
i jakiś taki – za kolorowy…

A dwaj poeci, patrząc,
jak motyl skrzydła rozchyla,
bardzo cichutkim szeptem
szepnęli do motyla:

– Gdyby nie było motyli,
my byśmy cię wymyślili.
I chronili przed tym panem,
chronili!

 

zawsze na czasie

Aby ukryć porównywarkę, kliknij poza jej obszar
Porównuję z innymi produktami
Porównuję z innymi produktami ×
Dodaj do porównywarki powrót do sklepu